Terra Inc0gnita
Forum Terra Inc0gnita
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
 Statystyki    Regulamin

Politeizm czyli dlaczego nie wierzymy?
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
       Forum Terra Inc0gnita Strona Główna -> D&D
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elf
Demoni Władca


Dołączył: 11 Gru 2002
Posty: 1028
Skąd: Rzeszów

PostWysłany: 16-09-2008 8:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odgrzewając nieco temat wiary muszę wspomnieć o tym, co dzieje się z bohaterami niewierzącymi po śmierci.
W Krainach jest tak, że każdy niewierny po śmierci trafia do Miasta Sądu na Planie Letargu, a tam w zależności od uznania boga śmierci zostaje przekazany baatezu, albo kończy w Ścianie Niewiernych.
Ściana to ciekawy byt, który wchłania dusze niczym gąbka. Wyrwanie się z jej sideł jest praktycznie niemożliwe, a na pewno nie przez wchłoniętego, który im dłużej przebywa w ścianie, tym bardziej traci świadomość tego, co się z nim dzieje. Dusza uwięziona nie ma szans na odrodzenie się, ani nawet na komunikację jako duch z Planem Materialnym.
Motyw Ściany Niewiernych można z powodzeniem wykorzystać w grze, tak by gracz deklarujący ateizm posmakował ponurej perspektywy rozpłynięcia się w niebyt.
_________________
MISTRZ PODZIEMI
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora  
 
Buzz
Demoni Władca


Dołączył: 15 Wrz 2003
Posty: 1342
Skąd: Toruń

PostWysłany: 16-09-2008 11:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Eeee, ateizm to brak wiary, więc również brak wiary w Miasto Sądu, Plan Letargu i Ścianę Niewiernych. To tak jakbyśmy chcieli przekonać niechrześcijanina i go postraszyć, że jak nie zacznie wierzyć w boga, to trafi do piekła. Ateista to ateista, on po prostu nie wierzy w te wszystkie bzdury. Jeśli grałbym postacią ateistą, to na pewno nie dałoby się mnie przestraszyć takimi pierdołami dla dzieci.
_________________
http://farmersi.pl/index.php?idp=160352

Uderzajac pierwszy, uderzasz ostatni

Kiedy jesz, jedz. Kiedy czytasz, czytaj. Kiedy czytasz przy jedzeniu, czytaj przy jedzeniu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
 
Elf
Demoni Władca


Dołączył: 11 Gru 2002
Posty: 1028
Skąd: Rzeszów

PostWysłany: 16-09-2008 14:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ateizm to brak wiary w istnienie bogów. Nie w Miasto Sądu, bo to można empirycznie sprawdzić udając się tam. Inną kwestią jest jego nazwa - wierzący twierdzą, że tam Kelemvor sądzi po śmierci, niewierzący mają to za bajkę. Ściana stoi i można jej dotknąć, ale "niewierny" nie przyjmie do wiadomości, że wchłania ona dusze jemu podobnych. Ot tyle w tej kwestii.

Ale swoją droga Buzz uświadomiłeś mi jedną rzecz - nie można mówić o ateizmie w Krainach, gdzie obecność bogów jest powszechnie uznanym faktem. Należałoby raczej mówić o wyznawcach i tych, którzy nie wyznają bóstw.
_________________
MISTRZ PODZIEMI
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora  
 
Buzz
Demoni Władca


Dołączył: 15 Wrz 2003
Posty: 1342
Skąd: Toruń

PostWysłany: 16-09-2008 14:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cieszę się, że się do czegoś przydałem, w końcu Uśmiech.

Jeśli rzeczywiście w Krainach bogowie są wszędzie i można ich spotkać tu i ówdzie, i nie możliwości wątpienia w ich istnienie, to nie ma mowy o ateizmie. Mogą być tylko wyznawcy i ewentualnie tacy, którzy nie wyznają żadnego z bogów. A tych już można postraszyć Ścianą, bo w nią wierzą, tzn. wierzą że ona istnieje tak samo jak bogowie.

Z drugiej strony w takiej sytuacji należy się zastanowić nad tym, czy istnieją niewyznawcy nikogo. Ja bym ich prędzej nazwał wyznawcami samych siebie (przy czym sami sobie nie są w stanie sobie "załatwić" uniknięcia Ściany i innych przykrości <no chyba że potrafią, ale to już muszą być nieźli Raistlini>).
_________________
http://farmersi.pl/index.php?idp=160352

Uderzajac pierwszy, uderzasz ostatni

Kiedy jesz, jedz. Kiedy czytasz, czytaj. Kiedy czytasz przy jedzeniu, czytaj przy jedzeniu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
 
Andre
Demoni Władca


Dołączył: 19 Mar 2003
Posty: 1572
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: 16-09-2008 21:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niby mogą znaleźć się tacy, którzy na bogów się obrazili, względnie uważają, że są to istoty na tyle podobne do nich, że nie są godne modlitw i składania im ofiar. Przyłączam się do stwierdzenia, że o braku wiary nie bardzo można mówić (choć to zależy od definicji).

Natomiast niewyznawanie nikogo można też rozumieć jako wyznawanie wszystkich tzn. że dana osoba nie ma jednego szczególnego patrona, lecz w zależności od okoliczności prosi o opiekę wybranego boga. Ale to chyba oczywiste Uśmiech
_________________
Tu leży William co trolla ustrzelił
lecz długo się faktem tym nie weselił.
Zginął na bagnach przez zwierzoludzi zakłuty
zabrali mu gacie, płaszcz oraz buty.

NvJ
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
 
Elf
Demoni Władca


Dołączył: 11 Gru 2002
Posty: 1028
Skąd: Rzeszów

PostWysłany: 17-09-2008 7:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jasne że wszystko zależy od definicji:) Ale w świecie gdzie cała magia objawień zależy od bogów trudno sobie wyobrazić kogoś, kto nie wierzy w jakiś bogów.
Ale można za to bez trudu wyobrazić sobie tych, którzy nie chcą być niczyim wyznawcą, bo uważają bogów za jednostki samozwańcze i uzurpatorskie. Zdarza sie czasem tak, że bardzo potężni herosi rzucają im wyzwania i... wygrywają zajmując potem miejsce w panteonie.
I sama świadomość, ze bogowie nie są wszechmocni sprawia, że niektórzy nie widzą potrzeby oddawania im czci.

Swoją drogą za dużo tych bogów w d&d - zwłaszcza jakiś pomniejszych.
_________________
MISTRZ PODZIEMI
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora  
 
Bojo
Site Demon


Dołączył: 01 Gru 2001
Posty: 1136
Skąd: Rzeszów

PostWysłany: 04-11-2008 19:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak już gdzieś pisałem można być ateistą w świecie fantasy ale czy to się opłaca? Bycie ateistą wiąże się (przynajmniej jak ja prowadzę) z brakiem PP czyli Punktów Przeznaczenia czyli brakiem interwencji boskiej w złej godzinie. Nie ma cudów ateista radzi sobie sam a każdy wie, że samemu daleko nie zajdziesz.
_________________
--< gg: 217168 -|- e-mail: bojo@ti-rpg.pl -|- WWW: www.elf.tio.pl >--
Uderzył grom, | Błysnął piorun, | A potem zgasły gwiazdy. | I księżyc spadł z nieba.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora  
 
Remus
Wielki Demon


Dołączył: 09 Paź 2003
Posty: 767


PostWysłany: 17-09-2009 20:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiem że temat stary ale dopiero teraz mnie to uderzyło - politeim to wyznawanie wielu bogów, czyli coś zupełnie innego niż ateizm... Natomiast, faktycznie, ateistom powinno być strasznie źle w światach fantasy, zwłaszcza takich gdzie ogólnie rozumiane zło potrafi być, cóż, wręcz namacalne a właśnie wiara pozwala zachować rozum czy człowieczeństwo w ekstremalnych sytuacjach, i kłania się tu oczywiście Warhammer czy WH40K.
_________________
Zdobyć serce kobiety jest stosunkowo prosto.
Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
       Forum Terra Inc0gnita Strona Główna -> D&D Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Modified by Bojo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group